Pyskowice 

Lokomotywownia: tak

Wagonownia: tak

Semafory: świetlne/dawniej kształtowe

Budynek Dworca: zamknięty, stan dobry

Kasy Biletowe: zamknięte

Poczekalnia: zamknięta 

Perony: 3

Krawędzie peronowe: 5

Przejścia podziemne: tak, dostępne

Przejścia nadziemne: zlikwidowane

Skomunikowanie: PKS (obecnie KZK GOP, Feniks) 

KRR: Stacja techniczna

 

1879-1939

Pierwszą linię kolejową do Pyskowic (Peiskretscham) oddano do użytku 15-go sierpnia 1879 roku. Prowadziła ona z Toszka (Tost) i była przedłużeniem linii z Wrocławia (Breslau) przez Opole (Oppeln) do Toszka, a docelowo do Bytomia (Beuthen). Rok później, 1 marca 1880 otwarto linię do Gliwic Łabęd (Gleiwitz Laband) a 15 maja 1880 do Zabrza Biskupic (Borsigwerk) [1]. Stacja końcowa przeszła więc w status węzłowej. 

W październiku 1909 roku powstało przedsiębiorstwo „Gewerkschaft Altenberg II und Peiskretscham”, które zleciło budowę linii na potrzeby kolei piaskowej. Otwarto ją 1 października 1913 roku z kapitałów Borsiga i Ballestrema. Obsługiwała kopalnie węgla kamiennego zaopatrując je w piasek podsadzkowy wydobywany w okolicach Pyskowic – dziś znajdują się tam zbiorniki wodne Dzierżno Duże i Małe (patrz: Kolej Piaskowa).

1939-1945


Intensywna rozbudowa stacji w czasie II Wojny Światowej.

Okres przedwojenny oraz sama II wojna światowa nie wyrządziły dużych szkód dla miasta czy węzła kolejowego, wręcz w tym okresie stacja rozbudowywała się i to gwałtownie, podobnie jak większość obszaru Górnośląskiego Okręgu Przemysłowego, który miał być podczas wojny zapleczem zbrojeniowo-paliwowym Rzeszy. W planach Adolfa Hitlera, stacja w Pyskowicach najprawdopodobniej miała zostać jednym z trzech największych ówcześnie w Europie węzłów towarowo-rozrządczych. Jako skrajne regionalnie miasto-sypialnia razem z trzema innymi skrajnymi w tym obszarze - Tychami od południa, Tarnowskimi Górami od północy i Sosnowcem (w połączeniu z Będzinem) od wschodu, miała tworzyć coś w rodzaju przemysłowego zagłębia na wzór niemieckiego Ruhrgebiet (Zagłębia Ruhry).

W wywiadzie dla portalu gosc.pl prof. Ryszard Kaczmarek potwierdza, iż "w Archiwum Państwowym w Katowicach odnaleziono datowany na 1941 rok niemiecki plan urbanistyczny budowy nowych Tychów. W tym samym archiwum znalazł się także trzystronicowy opis tego planu, podpisany nazwiskiem: Froese."[1]  Ówcześni mieszkańcy Pyskowic byli zadowoleni, ponieważ nie brakowało pracy, tak samo jak miejsc do osiedlenia się. Dodatkowo, dla kolejarzy powstały specjalne osiedla kolejowe. Miasto rosło, pojawiały się nowe perspektywy, nie tylko przewozu towarów i ludzi, ale dzięki temu wzrostu miasta do większej rangi. Powiększono parowozownię o kolejne, dłuższe (na potrzeby większych maszyn) stanowiska a razem z nimi obrotnicę. Zaplanowano budowę dużej stacji rozrządowej a także powstają plany budowy nowych grup torów i drugiej lokomotywowni. Do dziś widać szkielety konstrukcji i ścian wielkich inwestycji, które zostały nagle przerwane w okolicach roku 1942, ze względu na pierwsze porażki wojenne A.H. i potrzebę przeniesienia kosztów z infrastruktury kolejowej na wojsko. 

Rozbudowa węzła na potrzeby wojsk i intensywnych przewozów towarowych.

W okolicach ul. Mickiewicza, przy wyjeździe ze stacji Pyskowice w stronę Paczyny a dalej Strzelec Opolskich ulokowane są imponujących rozmiarów elementy infrastruktury kolejowej wykonanie w latach ok. 1941-1943 w większości z cegły i betonu.

Konstrukcje betonowe przy ul. Mickiewicza.

Istnieje wiele spekulacji na temat historii pyskowickich wiaduktów oraz przeznaczenia ogromnych rozmiarów przestrzeni tunelowych pod planowanym miejscem na tory. Jedne z nich mówią o dużym znaczeniu dla tej kwestii poprzedniego koryta rzeki Dramy, inne snują domysły o planowanych pod torowiskiem przyszłego węzła schronach pancernych, z przeznaczeniem pod specjalne pociągi wojskowe i jenieckie. Dodatkowo z terenów wschodnich miały tu być przywożone a następnie składowane, rozdzielane i wysyłane w głąb Rzeszy surowce i produkty rolne a także zdobycze wojenne, głównie z Ukrainy. 

 

W związku ze znanymi pomysłami Alberta Speera dot. olbrzymiej kolei (Breitspurbahn), a także obecności w Pyskowicach torów nie tylko o rozstawie normalnym tj. 1435mm ale i szerokiego toru tj. 1520mm prowadzącego na wschód kraju pojawiają się spekulacje mówiące o tym iż wielkość tutejszych budowli wynika właśnie z potrzeb pomieszczenia torów o szerokości około 3000-4000mm.

 

Obiekty o wysokim znaczeniu państwowym i strategicznym. 

Wiele z tych teorii, choć na pozór absurdalna, wydaje się mieć swoje uzasadnienie, głównie w powstałych w tamtym czasie wokół licznych pomniejszych schronach, bunkrach i okopach okalających niemalże cały teren planowanego tutaj przedsięwzięcia budowlano-kolejowego. Dodatkowo dość ważną informacją jest fakt, iż w bezpośrednim sąsiedztwie placu budowy znajdował się niemiecki obóz pracy. Do budowy wiaduktów w dużej mierze wykorzystywani byli jeńcy wojenni i przymusowi robotnicy zgromadzeni w tychże obozach, a wcześniej przesiedleni z Łambinowic, ze Stalagu VIII-B 344 Lamsdorf. Byli to głównie Żydzi, oraz Kanadyjczycy, Szkoci i Brytyjczycy, którzy zostali w nim osadzeni w wyniku bezpośredniego ujęcia zaraz po nieudanym desancie pod Dieppe 19.08.1942r. Do pracy przy wiaduktach dołączyli również pojmani żołnierze Armii Radzieckiej przesiedleni ze Świętoszowa z obozu Stalag VIII-E 308 Neuhammer.

 

Praca niewolnicza przy rozbudowie węzła.

Firmą wykonawczą, która również niejako "zatrudniała" więźniów była Holzmann AG i Redermann AG pozostająca wtedy w ścisłej współpracy z Albertem Speerem, architektem wynajmowanym przez Hitlera, który znany jest z takich projektów jak właśnie niemiecka kolej olbrzymia Breitspurbahn, czy Riese w Górach Sowich. Co warte uwagi, przedsiębiorstwo Holzmann AG i Redermann AG zakończyło swoją działalność dopiero w roku 2002, na skutek bankructwa oraz zaciągnięcia długu w niemieckim Skarbie Państwa na kwotę ok. trzech miliardów marek niemieckich.

 

Dwa z pyskowickich obozów pracy (E 578 i E 749) były zlokalizowane przy dzisiejszej ul. Brzozowej i Ogrodowej, gdzie obecnie rozwijają się ogródki działkowe. Po barakach nie zostało ani śladu, jedyną oznaką po obozie są poniemieckie ogrodzenia z drutami kolczastymi, zgodnie z techniką więzienną zagięte do wewnątrz. Zmarli zostali pochowani na żydowskim cmentarzu na Zaolszanach. 

Parowozownia II

Albert Speer również, zaprojektował i rozpoczął budowę drugiej parowozowni razem z zapleczem do obrządzania i postoju lokomotyw. Był to na tyle strzeżony obiekt, że jest chyba najgęściej ze wszystkich usiany jednoosobowymi wieżyczkami strzelniczymi wokół. Nigdzie nie publikowano dotąd żadnych zdjęć czy skanów tego miejsca z czasów wojny albo krótko po niej. Z związku z tym ciężko ustalić, czy jego obecny stan, na który składa się w zasadzie kilka kanałów oczystkowych i jedna ogromna ściana hali parowozowni jest wynikiem przerwania budowy w tak wczesnym etapie, czy też zniszczenia budynku przez wojska radzieckie. 

 

Parowozownia znajduje się w przebiegu planowanej linii kolejowej niemieckiej Breitspurbahn: Rostów nad Donem – Donieck – Połtawa – Kijów –Lwów – Kraków – Katowice – Wrocław –Chociebuż – Welthauptstadt Germania (Berlin) – Hanower – Bielefeld – Zagłębie Ruhry – Akwizgran – Liège –Saint-Quentin – Paryż.

Warto wspomnieć, iż Hitler nigdy nie pojawił się osobiście w Pyskowicach. Nie odwiedził również pobliskich Łabęd (niem. Laband, dziś dzielnica Gliwic), gdzie z równie wielkim rozmachem, wybudował z sukcesem przeprawę wodną na rzece Odrze - Adolf Hitler Kanal, dziś jako Kanał Gliwicki. Jest on cały czas wykorzystywany do transportu surowców wydobywanych w okolicznych kopalniach. Otworzył go jego zastępca, Rudolf Hess, w grudniu 1939r.

 

Zaprzestanie prac.

Zaawansowane prace przy rozbudowie węzła przerwano w okolicach roku 1942, ze względu na pierwsze porażki wojenne A.H. i potrzebę przeniesienia kosztów rozwoju infrastruktury kolejowej na potrzeby wojska. Dziś dzieje się tu niewiele, w zasadzie z pyskowickich wiaduktów poniemieckich tylko jeden jest do dziś wykorzystywany przez regularną linię kolejową PKP PLK, drugi przez Kopalnię Piasku Kotlarnia. Lokomotywownia, doprowadzające do niej torowisko od strony głównej stacji oraz kanały oczystkowe skąpane są w gęstwinie zarośli i drzew popadając w ruinę. 

po lewej: mat. własne | po prawej: WIKIMEDIA

 

1945-1964


Nieustający rozwój.

Po II wojnie światowej przez Pyskowice przebiegała jednotorowa linia szerokotorowa (przekute już istniejące tory na potrzeby zaopatrzenia oraz wywozu zdobyczy wojennych Armii Czerwonej) na odcinku Chorzów Batory – Bytom – Pyskowice – Opole Wschodnie – Jelcz Miłoszyce – Wrocław o rozstawie szyn 1524mm.  

17-go maja 1953 roku otwarto linię z Lublińca do Pyskowic. Nowe odgałęzienie pozwoliło odciążyć węzeł w Tarnowskich Górach, jednocześnie wykorzystując nadwyżki zdolności rozrządowych w Gliwicach i Pyskowicach, które następnie kierowane były na mniej obciążoną linię Lubliniec – Kluczbork [3]. 

Początek lat 60-tych to również początki elektryfikacji. 3 października 1960 roku, zelektryfikano magistralę Gliwice – Strzelce Opolskie – Wrocław*. W okresie tym również kolej piaskowa zyskała sieć nad torowiskiem [4]. 

 

1964-2005


Nowoczesność - elektrycznym do "Miasta".

4 grudnia 1964 roku otwarta zostaje zelektryfikowana, pięciokilometrowa, odnoga do Pyskowic Miasta. Stamtąd pociągi kursowały do Gliwic, Zabrza, Katowic czy Bytomia, a także Sosnowca czy Częstochowy.  Linię do Lublińca zelektryfikowano w roku 1973, do Zabrza Biskupic i Bytomia w 1980. Z nowo otwartego połączenia kolejowego między osiedlem a starą częścią miasta jak i pozostałymi ośrodkami w aglomeracji górnośląskiej pasażerowie korzystali chętnie do końca lat 80-tych.

Muzeum Kolejnictwa?

Równocześnie z rozwojem kolei w regionie, na początku lat 70-tych powstaje pomysł utworzenia w Pyskowicach filii Muzeum Kolejnictwa w Warszawie (dziś: Stacja Muzeum). Ku pokrzepieniu idei zorganizowano kilka poc. specjalnych z parowozem kursujących między Pyskowicami a "Miastem" po linii 198. (patrz: Pyskowice Miasto).

 

Do Pyskowic sprowadzono kilka parowozów, w celu wcielenia ich na stan nowej placówki muzealnej. Były to m.in. odrestaurowane specjalnie w tym celu TKw2-114 i TKt3-16 z kopalni w Zabrzu, Tp4-148 i Tp4-217 z Kopalni Piasku Kotlarnia, Ty45-158 z MD Pyskowice a także ostatni pracujący parowóz normalnotorowy Baziel z Huty Zygmunt. Później, do tego grona dołączył jeszcze parowóz TKt1-63, którego niestety nie zdążono już wyremontować. Wystąpił też problem z naprawami ostatnich pyskowickich Ty45, które zawsze dotąd naprawiała ZNTK Bydgoszcz. Po zakończeniu napraw parowozów w Bydgoszczy nie było komu i gdzie zająć się ich przeglądem i naprawą. 

 

Plany związane z placówką muzealną przekreśliło wprowadzenie stanu wojennego. Na skutek przemian społeczno-politycznych Pyskowicka parowozownia (później lokomotywownia) stała się oddziałem Gliwic. Wiele pracowników odeszło, zabrano stąd ostatnie parowozy i inny tabor a w połowie lat 90-tych lokomotywownie zlikwidowano wystawiając do wynajmu przez PKP Nieruchomości.

 

Stacjonował tutaj jeszcze pociąg ratunkowy oraz wykorzystywano kilka torów postojowych dla jednostek EN57. 
 

 

Kolej Ruchu Regionalnego.
W drugiej połowie lat 80-tych rozpoczęły się prace nad projektem Kolei Ruchu Regionalnego. Rozpoczęto realizację pierwszego odcinka z Katowic Bogucic do Pyskowic. W związku z tym w Pyskowicach rozpoczęła się budowa nowych wiaduktów na linii kolei piaskowej; powstaje nowy peron wraz z tunelem podziemnym. Wyznaczono także budynki do bezwzględnej likwidacji, umieszczone w osi toru planowanej kolei aglomeracyjnej (m.in. nastawnia bramowa Pk5). Niestety planowane otwarcie pierwszego odcinka o długości 41 kilometrów w 1995 roku nie miało miejsca - projekt upadł (patrz: Kolej Ruchu Regionalnego).

Po upadku idei KRR, lata 90-te to bardzo szybko postępująca degradacja kolei w Pyskowicach. 15-go kwietnia 1993 roku pod parą z pyskowickiej stacji kolei piaskowej wyjechał ostatni czynny parowóz – Ty51-140. W roku 1998 przy dawnej hali wachlarzowej rozpoczyna działalność skansen Towarzystwa Ochrony Zabytków Kolejnictwa i Organizacji Skansenów, kontynuując misję ratowania zabytków kolejnictwa, zrodzoną i zarzuconą już ok. 15 lat wcześniej przez Państwo.

Agonia węzła kolejowego.

W czerwcu 1999 roku zostaje zamknięta dla ruchu towarowego linia Zabrze Mikulczyce – Pyskowice. W roku 2000r. dla ruchu pasażerskiego zostaje zamknięta linia z Pyskowic do Pyskowic Miasta. 2 kwietnia 2000r. w Pyskowicach Mieście kończy bieg ostatni pociąg osobowy złożony z EZT EN57. W roku 2002 zapada decyzja o likwidacji, a 1-go czerwca 2004r. linia zostaje rozebrana - Pyskowice przestają być stacją węzłową. 

 

Lata 80'-90' to również czas zakończenia obsługi trakcji parowej w MD Gliwice. Wiele parowozów różnych serii było przekazywanych na stan pozostającej ciągle pod parą Lokomotywowni I klasy Pyskowice (MD Pyskowice). Niestety, z czasem stało się to też miejsce zsyłania parowozów wycofanych lub niezdolnych do dalszej eksploatacji na tory odstawcze. Tam czekały na dalsze decyzje dotyczące ich przyszłości  (patrz: Ilostany).

 

2005-2015
 

Rewitalizacja w ramach modernizacji korytarza E30.

W latach 2010-2014 trwa rewitalizacja stacji, częściowe odmalowanie budynku dworca, remont peronów, przejścia podziemnego i oświetlenia a także systemu informacji pasażerskiej razem z modernizacją szlaku Gliwice Łabędy – Paczyna. Całkowicie zamknięto nastawnię wykonawczą Pk6, gruntownie wyremontowano i wyposażono w nowoczesne urządzenia sterowania ruchem nastawnię dysponującą PkA.

 

Licznym zmianom i "wygładzeniu" uległ układ torowy - peron pierwszy odcięto od reszty stacji (tor bez wjazdu), zlikwidowano zabytkową wiatę z odlewanych, zdobionych filarów idącą od budynku dworca po krawędź peronu 1, założono dodatkowe zabezpieczenia na drzwiach i oknach dworca, w środku budynku wymieniono instalację elektryczną doprowadzającą prąd na zewnątrz.

W tym okresie Pyskowice kilka razy traciły i odzyskiwały postój planowy pociągów w kursach dalekobieżnych różnych kategorii (patrz: opis linii kolejowych).

 

2015-2019

 

Dworzec w rękach miasta - pomysł zagospodarowania pustostanu.

28 lutego 2018r. na oficjalnej stronie internetowej gminy Pyskowice została umieszczona informacja o finalizacji negocjacji gminy z PKP S.A. dot. nieodpłatnego przejęcia budynku stacyjnego. Pyskowice uzyskały prawo wieczystego użytkowania działki i planują solidną przebudowę tego miejsca, zmieniając też po części jego charakter użytkowy. 

W budynku dworca zaplanowane zostało na nowo otworzenie bezobsługowej poczekalni dla podróżnych. Dodatkowo ma on pełnić też funkcję placówki kulturalnej z salą koncertową, audioteką i wideoteką połączoną z kawiarnią. Zaplanowano również pomieszczenia multifunkcyjne przeznaczone dla organizacji pozarządowych oraz sale warsztatowe. Przy dworcu ma powstać centrum przesiadkowe. Miasto przewiduje, iż na zrealizowanie planów dot. dworca minie od dwóch do pięciu lat.

W październiku 2018r. kwestie związane ze stacją kolejową oraz pyskowickim skansenem zostały poruszone przy okazji wyborów samorządowych na Burmistrza Miasta oraz członków Rady Miejskiej. Oficjalny fanpage miasta na swoim facebooku zaprezentował wizualizację nowej "Stacji Pyskowice".

Pierwszy oficjalny pociąg RETRO z/do Pyskowic.

Miłośnicy kolei z Pyskowic, zrzeszeni w szeregach TOZKiOS wciąż walczą o przekształcenie skansenu w Pyskowicach w pełnoprawne, dostępne do zwiedzania Górnośląskie Muzeum Kolejnictwa. (patrz: Skansen Kolejnictwa Pyskowice). Miasto Pyskowice planuje wykupić tereny należące do Kopalni Piasku Kotlarnia w celu wytyczenia drogi dojazdowej dla zwiedzających do skansenu. Jeśli operacja dojdzie do skutku, będzie można to uznać za niebywały przełom w negocjacjach o przynależność kolejowego terenu i dalsze jego wykorzystanie - do tej pory działacze skansenu pozostawali sami sobie, bez wsparcia siły urzędniczej z zewnątrz.

 

19 maja 2018r. ze stacji został wyprawiony pierwszy oficjalny pociąg RETRO (turystyczny) z parowozem Towarzystwa Ochrony Zabytków Kolejnictwa, które zarządza tutejszym skansenem kolejowym. Z okazji Nocy Muzeów skład złożony z przystrojonej w polskie flagi lokomotywy Ty42-24 i trzech wagonów Bwi wyruszył do Radzionkowa p. Gliwice i z powrotem. Zainteresowanie składem przerosły oczekiwania organizatorów, w pociągu zabrakło miejsc, co pozytywnie nastraja na przyszłość.

Stowarzyszenie "Stacja Pyskowice"

Od 2018r. w mieście rozpoczęło swoją działalność Stowarzyszenie "Stacja Pyskowice" stawiające sobie za cel integrację i rozwój pyskowickiej społeczności mieszkańców, zwłaszcza w obrębie starej części miasta. Stowarzyszenie nie jest w żadnym stopniu powiązane z projektem internetowym "Stacji Pyskowice" - za cel obejmuje raczej aktywną działalność terenową wraz z rodzinami i dziećmi. Do tej pory stowarzyszenie zorganizowało kilka spotkań i gier terenowych (Stacja "Kultura", Stacja "Historia" i "Stacja Zabawa"), co przyciągnęło zainteresowanie licznych grup mieszkańców.

  • Ze względu na położenie bliskie zakładom czołgowym w Łabędach, Pyskowice były obserwowane przez Centralną Agencję Wywiadowczą Stanów Zjednoczonych (CIA). Niektóre z raportów z okresu lat pięćdziesiątych i sześćdziesiątych zostały odtajnione. Pyskowice widnieją w nich jako "Pyskowice Marshalling Yard" (Stacja Rozrządowa Pyskowice) lub "Pyskowice (Peiskretscham) Railroad Stadion"  (Stacja Kolejowa Pyskowice). Obserwacjom CIA w lwiej części została poświęcona obsługa ruchu towarowego na stacji, ze szczególnym uwzględnieniem składów specjalnych czy wojskowych. Amerykańskie służby szacowały stałe zatrudnienie w Pyskowicach ok. 20 parowozów i 250 pracowników lokomotywowni oraz towarzyszących jej warsztatów, a także ruch w tamtym okresie na poziomie ok. 4200 wagonów towarowych dziennie (ok. 70 składów towarowych) [6]. 

 

[6]]- info: Central Intelligence Agency (cia.gov)

 

 

Ciekawostki:

  • Parowozownia I kl. Pyskowice była jedną z czterech w Polsce dostępnych do fotografowania i zwiedzania dla miłośników kolei (głównie z zagranicy) w czasach PRL-u. Dzięki temu na wielu skanach głównie autorstwa anglików możemy znaleźć wiele unikatowych fotografii z Pyskowic z lat 1960-2000. (patrz: galeria).

  • W 1978 roku z okazji Dnia Dziecka i 35-lecia PRL został uruchomiony specjalny pociąg z parowozem Tp4-217 na czele. Parowóz ten po zakończeniu swojej służby na kolejach piaskowych w 1981r. został ustawiony jako pomnik na cokole przy ul. Piaskowej 1. Tam stał przez następnych ponad dwadzieścia lat, aż do 30 września 2019r. kiedy to został przetransportowany do Świeradowa-Zdroju, za zgodą jego prawnego właściciela - dawniej Muzeum Kolejnictwa w Warszawie, a obecnie Stacji Muzeum.

 

  • 7 czerwca 1983 roku na torach kolei piaskowych odbywa się impreza pożegnalna parowozu Tp4-148[5]. 

 

  • Pierwszy inauguracyjny pociąg na nowo zelektryfikowanej magistrali z Gliwic do Wrocławie składał się z EZT ED70-01, który brał udział w otwarciach wszystkich nowo elektryfikowanych linii w latach 60-tych. 

 

  • Niedokończony tunel KRR wraz z peronem jest łatwo dostępny od strony południowej stacji. Można przejść wzdłuż tunelu zarówno po nim jak i schodząc schodami do jego środka. Tunel urywa się przy zetknięciu z torem przy peronie 3-cim, wyjście zasypane ziemią.​

 

  • Zabytkowa hala wachlarzowa w latach 2004-2006 uległa zawaleniu pod naporem śniegu zbierającego się na jej dachu podczas zim. Pod zawaloną częścią hali znalazło się kilka lokomotyw parowych, tendrów i innych zabytków techniki należących do TOZK. Po kilku latach na zlecenie konserwatora zabytków ściany hali prowizorycznie odbudowano (patrz: Skansen Taboru Kolejowego)


[1]-[5] - info: tozk.pl, 
"150 lat kolei na Śląsku” – M. Jerczyński, S. Koziarski 
"Węzeł Kolejowy Gliwice" - P. Nadolski, T. Roszak, K. Soida, E. Wieczorek 
oraz wiedza własna, materiały archiwalne.

 

pce
plankrr.png
2013