Pyskowice Miasto

Lokomotywownia: nie 

Wagonownia: nie

Semafory: świetlne/zlikwidowane

Budynek Dworca: zamknięty 

Kasy Biletowe: zlikwidowane

Poczekalnia: zlikwidowana

Perony: 

Krawędzie peronowe: 

Przejścia podziemne: nie 

Przejścia nadziemne: nie

Skomunikowanie: PKS (obecnie KZK GOP, Feniks) 

KRR: Stacja początkowa/końcowa 


1964-1970

Dalekie plany, wielkie nadzieje.

Przystanek osobowy powstały na początku lat 60. XX w. jako stacja końcowa w sąsiedztwie nowo wybudowanego osiedla mieszkaniowego, głównie dla pracowników łabędzkiej huty, walcowni metali i zakładów mechanicznych BUMAR Łabędy. Zapewne w ramach tej budowy powstał także przystanek Gliwice Kuźnica, koło zakładów pracy [1]. Stacja miała być usytuowana w środku nowego, wielkiego osiedla. Niestety jego budowę w dośc wczesnym etapie przerwano. Miało to związek z planowanym przesiedleniem mieszkańców Chorzowa i Bytomia (miast dotkniętych zbyt dotkliwie szkodami górniczymi) do nowo powstałych bloków w północnej części Pyskowic, do czego ostatecznie nigdy nie doszło. Od południa więc przystanek graniczył z osiedlem, od północy z polami uprawnymi. Miał bezpośrednie połączenie z kilkustanowiskowym dworcem autobusowym PKS (obecnie Feniks i KZK GOP). 

 

Linię łączącą osiedle ze stacją główną budowano ponad dwa lata za prawie 26 i pół miliona złotych. Liczyła sobie około 6 kilometrów. Według ówczesnych hucznych informacji medialnych "Miasto" zostało oddane do użytku na nieco ponad 20 dni przed planowaną datą otwarcia, co było powodem dla władz i kolejarzy w tamtym okresie. Oficjalna inauguracja miała miejsce 4 grudnia 1964r. kiedy to w planowy kurs na trasie Pyskowice-Pyskowice Miasto-Pyskowice wyruszył pierwszy pociąg osobowy obsługiwany jednostką elektryczną EN57-098. W uroczystości otwarcia wzięli udział przedstawiciele Dyrekcji Okręgowej Kolei Państwowych z dyrektorem inżynierem Radomińskim na czele a także KP PZPR Podleś i zastępca przewodniczącego PRN Szafranek w otoczeniu tłumu mieszkańców Pyskowic. Od samego początku istnienia przystanku kursowały stamtąd pociągi do Pyskowice, Gliwic, Katowic, Sosnowca i Częstochowy. Zapowiadano zwiększenie ilości kursów na wiosnę 1965r. W tym roku ruszyły także prace nad budynkiem stacyjnym. Do jego powstania pasażerów obsługiwano jedynie w prowizorycznej kasie przy peronach, skonstruowanej ze zwykłej nieogrzewanej budki.
 

W budynku dworca, który oddano do użytku w 1969r. mieściły się kasy biletowe, kiosk prasowy i poczekalnia z tablicą odjazdów i przyjazdów. W centralnym punkcie dworca stała rzeźbiona fontanna, a od strony peronów można było zejść do podziemnej toalety. Tyły budynku były przeszklone na prawie całej długości i szerokości ścian, co pozwalało dogodnie obserwować ruch pociągów na przystanku z każdego miejsca wewnątrz.

Budynek był perełką swoich czasów. Uznawany za bardzo nowoczesny i przyjazny pasażerom, nie został jednak szerzej udokumentowany na kliszach, przez co wiele informacji nie jesteśmy dziś w stanie potwierdzić lub wykluczyć, ani też zwizualizować.

 

1970-1990

Symbol elektryfikacji.

Pyskowice Miasto szybko stało się dla lokalnej społeczności symbolem nowej, elektrycznej kolei. Jednak, mimo wpisywania się w nową erę, było też miejscem uhonorowania odchodzącej w przeszłość trakcji parowej. Kiedy coraz więcej kursów pasażerskich w regionie było przejmowanych przez lokomotywy spalinowe czy elektryczne, pod koniec lat 70-tych pojawił się pomysł utworzenia w Pyskowicach oddziału Muzeum Kolejnictwa w Warszawie (dziś: Stacja Muzeum). Zaczątkiem tych działań była organizacja pociągów specjalnych z parowozem.

 

Ostatni pyskowicki parowóz Ty45-158 który miał ważną rewizję kotła do końca 1986 roku, z inicjatywy ówczesnego naczelnika wysłano do naprawy rewizyjnej poszerzonej do Strzemieszyc. Po jej wykonaniu maszyna uzyskała dopuszczenie na 2 lata z obniżonym ciśnieniem w kotle z 16 do 12 atmosfer. 

Dzięki swojemu położeniu, bliskiemu nowemu centrum osiedlowemu Pyskowice Miasto były przystankiem końcowym dla poc. specjalnych z parowozem organizowanych z okazji Dni Pyskowic (wrzesień) oraz Dnia Kolejarza (listopad). W 1986r. i 1987r. pociągi te na trasie z Pyskowic do "Miasta" i z powrotem prowadziła rozpalana specjalnie na te okazje Ty45-158.

Pomysł muzeum kolejowego w Pyskowicach przekreśliło wprowadzenie stanu wojennego; choć po jego zakończeniu próbowano jeszcze w latach 80-tych powrócić do ich realizacji - bezskutecznie. 

Dziesięcioletnia agonia.

Koniec PRL-u i lata dziewięćdziesiąte to już stopniowe wygaszanie planów rozwojowych Pyskowic ogółem, jednocześnie także ruchu kolejowego na linii 198. Z roku na rok uszczuplana siatka połączeń między miastami, a nawet między dwoma dworcami samych Pyskowic zmusiła podróżnych do przesiadania się na transport kołowy - autobusowy i samochodowy. 

 

1990-2020

Zaprzestanie ruchu planowego.

Ruch na stacji został zamknięty 3 kwietnia 2000r.; w roku 2005 zakończono rozbiórkę linii kolejowej do Pyskowic (od sieci po podkłady). Zlikwidowano przejazd kolejowy przez ul. Poznańską (DK901). Wiaty i latarnie zostały rozkradzione [2], a nastawnia wyburzona. Zniknął także spory szyld dworcowy umieszczony nad schodami od strony dworca PKS i zegar.

Koniec kolejowego charakteru.

Około 2008/2009 budynek został wynajęty przez PKP firmie zewnętrznej; urządzono tam ogródek piwny "Lech". Około roku 2013/2014 budynek został częściowo ocieplony i zmienił kolor z oryginalnego żółtego na niebieski; na krótką chwilę budynek przejął sklep mechaniczny Fachman. W roku 2015 część torowiska oraz betonowych krawędzi peronowych zasypano piaskiem i ziemią z placu budowy pobliskiego magazynu firmy Rossmann. W miejsce torowiska posadzono nowe drzewka. Pozostałości peronów i kolejowej podsypki widać jeszcze od strony ul. Poznańskiej. Podążając trasą odcinka Pyskowice Miasto-Pyskowice widać wyraźne nasypy, na których w kilku miejscach są jeszcze metalowe i betonowe podkłady. 

 

Przez ostatnich kilka lat budynek dworca stoi prawie całkowicie pusty. W środku znajdują się pozostałości po oryginalnych, żółtych ścianach, w większości jednak układ pomieszczeń wewnętrznych został zmieniony przez kolejnych jego najemców. Również punkt centralny z dostępem gołego nieba został pozbawiony oryginalnej fontanny z brodzikiem, w jej miejscu pojawił się mostek z balustradą na kilku betonowych wspornikach. 

 

Od 2017 roku uległ już kilku podpaleniom. Wraz z przyległym terenem, na którym znajdują się garaże dla samochodów mieszkańców od ul. Dworcowej po Poznańską jest wystawiany na sprzedaż przez PKP Nieruchomości. Cena za teren oscyluje w granicach pół miliona złotych.

Czy jest szansa na powrót?

W kwietniu 2020r. będziemy obchodzić dwudziestolecie zamknięcia linii 198. Tymczasem na konferencji "Kolej na Śląsku" 3 grudnia 2019r. Adrian Karwat, zastępca Dyrektora Biura Strategii PKP Polskie Linie Kolejowe S.A. przedstawił listę inwestycji w województwie, które spółka planuje zrealizować w latach 2021-2027 pozyskując na nie fundusze unijne. Na dwunastym miejscu czternastopunktowej listy znalazła się "przebudowa stacji Pyskowice wraz z budową połączenia do centrum miasta (dawna stacja Pyskowice Miasto)". Czekamy na rozwój wydarzeń. 

Po lewej materiały dzięki uprzejmości A. Kaliszewskiego, po prawej - prasowe, "Sztandar Metalowca" dzięki uprzejmości M. Kołodzieja.

Ciekawostki:

 

• Sporą część osiedla planowanego wokół Pyskowic Miasta mieli zamieszkać ludzie przesiedleni z okolic Chorzowa i Bytomia, których dotychczasowe mieszkania groziły zawaleniem z uwagi na szkody górnicze. W związku z zaniechaniem rozbudowy osiedla mieszkaniowego aż po granice Sroczej Góry (na płn. od P. Miasta) upadło też kilka innych ważnych, okolicznych inwestycji jak np. rozbudowa kościoła pw. Nawrócenia Św. Pawła. Kościół miał kształtem przypominać łabędzia i pomieścić 8000 wiernych, jednak zbudowano go tylko w połowie. W początkowej fazie budowy kościoła zakładano przejazd kolejowy w trasie dojścia dla wiernych do kościoła od ul. Wieczorka. Było to zapewne przygotowanie pod dalekosiężne plany przedłużania linii Pyskowice-Pyskowice Miasto dalej w kierunku Tworoga, dzięki czemu "miasto" miało szansę na rozbudowę z przystanku końcowego na przelotowy. (info: Parafia Nawrócenia Św. Pawła w Pyskowicach, 2014). 

• Ze stacji wyprawiano pociągi specjalne i okolicznościowe prowadzone lokomotywą parową. Jednostkę EN57-098, która zainaugurowała połączenia do Pyskowic Miasta zezłomowano w roku 1995. 

• Torowisko ze zdemontowanego odcinka z "Miasta" do Pyskowic posłużyło najprawdopodobniej do budowy bocznicy kolejowej prowadzącej do gliwickich hal produkcyjnych Opla (General Motors Polska).

 

Krótkie wspomnienie jednej z nastawniczych przystanku Pyskowice Miasto:

 

"Z perspektywy czasu każdy posterunek, na którym się pracowało, to się miło wspomina. Jednak, wie Pan..."Miasto" było idealne. Pociągi kończyły bieg. Bytomka przyjeżdżała, zostawała na noc w peronie, a rano o piątej, z powrotem w trasę. I ten budynek stacyjny. Pamiętam, jeszcze z czasów nawet jak byłam dzieckiem. To był świetny budynek. Jak na te lata, taki nowoczesny. Te przeszklenia i fontanna w środku. Coś w stylu taka kaczka, czy coś podobnego. I sikała do wody, do brodzika, w samym centrum budynku. Kiosk ruchu, ubikacje i trzy kasy, niech Pan pomyśli, gdzie to dziś trzy kasy aż są otwarte. Na osiedlowym przystanku? To już nie wróci. 

A potem "nowa kolej" przyszła. I nawet nie wiem, nie sprecyzuję czy lepsza. Po części, pewnie tak; ale czy we wszystkim? Nie, na pewno nie. Powrót do "Miasta" byłby ciekawym przeżyciem. Szkoda, że jedynie w tej naszej rozmowie nasuwa się taki scenariusz."


[1] - info: Baza Kolejowa, Andrzej Wysocki, 2005 oraz wiedza własna 
[2] - info: Baza Kolejowa, gustlik102, 2009 oraz wiedza własna 

pcm.png
2015